Afryka- jestem tu już drugi raz, lecz tym razem ten kontynent wydaje się kompletnie inny. Ludzie, kultura, miejsca w których bywałem, wszytsko to wzbudza we mnie zupełnie inne emocje niż rok temu. Nie wiem czym jest jest to spowodowane, może tym, że po powrocie do Polski i ponownym przyjechaniem do Kenii dostrzegam bardziej kontrast między Afryką a Europą. Może jest to spowodowane tym, że osób z Białegostoku bedzie w tym roku 3 razy więcej. A może czuję na sobie ciężar funkcji, którą pełnię jako osoba odpowiedzialna za Diakonię Misyjna białostocką, w tym trochę i za osoby jadące od Nas w tym roku. Tak czy siak, jest to pewnego rodzaju powrót do domu, do miejsca w którym kiedyś się zakochałem. Będę musiał jednak na nowo przyzwyczaić się do tego miejsca i nie martwię się o to, martwię się jednak, że po dwóch miesiącach w Afryce ciężko mi będzie wrócić i normalnie funkcjonować w kulturze Europejskiej. Fizycznie czuję się dobrze, lecz tryb życia tutaj nie jest prosty. Duchowo też jest dobrze, ale ciężko jest tu znaleźć czas na modlitwę osobistą. Mimo zmęczenia i pewnych trudności, wierzę że Pan Bóg Nas prowadzi i się Nami opiekuje 😀
Shalom- tam właśnie mieszkamy, pomagamy i modlimy się. Trzeci dzień jesteśmy już z resztą naszej ekipy i razem działamy. Tutejsze dzieci z domu dziecka przywitały nas przesympatycznie, każde chce żeby poświęcić mu trochę uwagi, albo chociaż żeby przybić z nim piątkę 👏🏿Wczoraj zorientowały się, że moje włosy są bardzo interesujące i świetnie się z nich plecie warkoczyki, więc momentalnie obskoczyła mnie banda małych dziewczynek które chciały pobawić się w fryzjera 💆🏻♂️. Kacper trochę chorował ale pobyt w szpitalu polowym to dla niego chleb powszedni 😉 Asia odnajduje się tu jako położna, opiekuje się małym dziesięciomiesięcznym bobaskiem. Każde z Nas odnajduje się tu na własny sposób, z ludzmi z Krakowa i innych zakątków Polski dogadujemy się świetnie i moim zdaniem tworzymy na prawdę świetną diakonię, której pozazdrościć by mógł nie jeden moderator 😉
Długo się nie odzywaliśmy więc mamy i więcej fotek 😀 trzymajcie się! Z Bogiem
Na tym zdjęciu nie byłoby nic wyjątkowego gdyby nie to, że z Asią stoimy na dwóch różnych półkulach, a między nami biegnie równik!
Nasza ekipa na równiku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz